Od kilku dni pracuje w naszym biurze młoda dziewczyna, która całkiem niedawno ukończyła studia ekonomiczne. Teraz dostała się do nas na staż. Będzie co prawda zarabiała przysłowiowe grosze, ale jest szczęśliwa, że „zahaczyła” się w naszym urzędzie. Ze stażystkami często tak bywa, że mają większe szanse na stały etat, niż kandydaci z oficjalnych ogłoszeń, kiedy trzeba spełnić szereg wymagań, odpowiadać na wiele stresujących pytań. Magda w wolnej chwili opowiada nam, jak to było na studiach, jak przebiega teraz pisanie prac magisterskich.
Miała pecha, bo jej promotor był bardzo wymagającym człowiekiem, musiała więc wiele czasu poświęcić na przygotowanie się do tematu. Sama praca magisterska pochłaniała jej każdą wolną chwilę. Na szczęście ten etap ma już za sobą. Prace magisterskie będzie teraz mogła już tylko wspominać. A u nas w biurze zaczyna niestety od najgorszych prac. Tak to jest zazwyczaj ze stażystami.
My wykonujemy te bardziej skomplikowane prace i zadania, wymagające fachowej wiedzy, a stażyści zajmują się pracami porządkowymi, które są równie ważne jak praca merytoryczna, zajmują bardzo dużo czasu, na dodatek są nudne i monotonne. Bez pomocy stażystów byłoby nam bardzo ciężko wywiązać się z różnych terminów.
